Wczesna emerytura, czyli po co mi ten milion?

Lizbona

Wyobraź sobie, że możesz jutro pójść do swojego przełożonego, wręczyć wypowiedzenie, podziękować za lata wspólnej pracy i udać się do domu z myślą, że kolejnego dnia nie musisz już się pojawić w tym miejscu. Hej! Mówiłem o podziękowaniu za współpracę, nie o „podziękowaniu” – spokojnie tam! Ok, o czym to ja… A, tak. Zrezygnowałeś z etatu. Możesz zaspać, rano spokojnie zjeść śniadanie ze swoją rodziną, wypić kawę na balkonie i pójść się przespacerować z psem. Jak w weekend, tylko lepiej, bo siedem dni w tygodniu, a nie dwa, jak dobrze pójdzie. Wczesna emerytura, bo tak nazywa się mój cel to nie mrzonka, tylko coś, co możesz osiągnąć o ile wystarczająco mocno tego chcesz. Niektórym zajmie to 7 lat, innym 15 a jeszcze inni będą musieli na to pracować 20 i więcej lat. Wszystko zależy od poziomu Twojej stopy życiowej i zdolności odkładania pieniędzy. (czytaj dalej…)

(więcej…)