Moja kredytowa hipokryzja

Paymaster

Dobrze wiesz, że z zasady krytykuję branie kredytów. Niezależnie jak bardzo potrzebujesz gotówki, nowego TV, czy samochodu. Może nawet masz pomysł, aby kredytować wakacje? Wygląda na to, że chcesz się ustawić w kolejce do otrzymania solidnej, otrzeźwiającej blachy w potylicę. I to tak wiesz – Ferdek Kiepski stajl. Jako taki zagorzały krytyk kredytów powinienem być bez skazy, czyż nie? Widzisz… Jakby to… (czytaj dalej…)

(więcej…)

Rzeczy, które rujnują Ci życie: Jedzenie w pracy

Jedzenie w pracy

Uwielbiam ten moment, kiedy przychodzi pora obiadowa, robię przerwę od pracy i udaję się do kuchni w celu spożycia wspaniałego, domowego obiadu. Tak, lubię jeść. Jeszcze tego po mnie nie widać i staram się, aby nigdy tak nie było, ale jeśli małżonka dalej będzie rozwijać swoje kulinarne zdolności w ten sposób, to może być ciężko utrzymać wagę na relatywnie niskim poziomie. Wyciągam swój pojemnik z jedzeniem z lodówki, otwieram wieczko, żeby sprawdzić co dziś ciekawego do wchłonięcia, po czym wyrzucam zawartość na talerz i pakuję do mikrofalówki. Niestety w biurach to jedyny sposób na podgrzanie przyniesionego z domu obiadu. Po paru minutach mogę zacząć jeść swój ciepły na obrzeżach i chłodny w środku obiad. Uroki mikrofalówek. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Wczesna emerytura, czyli po co mi ten milion?

Lizbona

Wyobraź sobie, że możesz jutro pójść do swojego przełożonego, wręczyć wypowiedzenie, podziękować za lata wspólnej pracy i udać się do domu z myślą, że kolejnego dnia nie musisz już się pojawić w tym miejscu. Hej! Mówiłem o podziękowaniu za współpracę, nie o „podziękowaniu” – spokojnie tam! Ok, o czym to ja… A, tak. Zrezygnowałeś z etatu. Możesz zaspać, rano spokojnie zjeść śniadanie ze swoją rodziną, wypić kawę na balkonie i pójść się przespacerować z psem. Jak w weekend, tylko lepiej, bo siedem dni w tygodniu, a nie dwa, jak dobrze pójdzie. Wczesna emerytura, bo tak nazywa się mój cel to nie mrzonka, tylko coś, co możesz osiągnąć o ile wystarczająco mocno tego chcesz. Niektórym zajmie to 7 lat, innym 15 a jeszcze inni będą musieli na to pracować 20 i więcej lat. Wszystko zależy od poziomu Twojej stopy życiowej i zdolności odkładania pieniędzy. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Co, nie stać Cię? Jesteś biedny?

Co, nie stać Cię? Jesteś biedny?

Parę dni temu, gdy traciłem czas przeglądając Facebooka natrafiłem na osobliwy mem, który pokazywał zawór do tankowania LPG z podpisem „zawór biedy”. Licznik lajków i komentarzy szedł już w tysiące, więc naturalnie zaciekawiony postanowiłem przyjrzeć się dyskusji – co ludzie gadają?

Po kliknięciu w link zobaczyłem całą masę komentarzy sympatyzujących z tym memem, demotywatorem, jak zwał, tak zwał. Ludzie opowiadali o sytuacjach których byli świadkami. Jedni naśmiewali się z kogoś, kto przyjechał sportowym samochodem na stację paliw, aby zatankować gaz: „Co za wieśniak zagazował ten biedny silnik!”. Inni znów natrząsali się z posiadaczy SUVów z silnikami o dużych pojemnościach, którzy tankowali podtlenek LPG: „Stać go na Grand Cherokee to powinno go być stać na wachę!”. Pojawiły się też śmiechy z właścicieli skromnych samochodów zasilanych gazem: „Haha, Seicento z gazem, ale cebulak!”. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Rzeczy, które rujnują Ci życie: Wakacje na kredyt

Wakacje na kredyt

Długie, jasne i ciepłe dni są idealne do odpoczynku. Zawsze myślimy o tym, gdzie spędzić urlop, ile dni urlopowych wykorzystać i skąd wziąć na to wszystko pieniądze. Teraz masz trzy opcje. Możesz być aspirującym milionerem i pojechać na wakacje, na które Cię stać. Możesz być ekstremalnie oszczędzającym i rezygnując z budżetu wakacyjnego nie pojechać na nie w ogóle . Możesz też być typowym konsumatołkiem i sobie je skredytować! Yay! Czemu nie? Przecież Ci się należy i coś trzeba z życia mieć! (czytaj dalej…)

(więcej…)

Jak oszczędzić 1600 zł w 12 miesięcy, czyli transportowy challenge.

Transportowy challenge

Jak widziałeś w poprzednich notkach, jeszcze nie tak dawno dojeżdżałem do pracy tramwajem. Nie musiałem kręcić się wokół biura szukając miejsca parkingowego, najlepiej w cieniu i nie przy tej drodze którą jeżdżą ciężarówki z budowy, bo później całe auto zasypane piachem!

Nie musiałem nudzić się stojąc w korku podczas powrotu tylko po to, żeby zaraz kląc pod nosem szukać skrawka wolnej przestrzeni jak najbliżej swojej klatki bo sąsiad znowu zaparkował swoje Seicento na dwóch miejscach parkingowych jednocześnie.

Teraz sprawa ma się inaczej. Przeprowadziłem się i mieszkam nieco dalej od pracy, ale za to mam zamknięty parking, więc parkingowe ju-jitsu uprawiam tylko pod biurem. Wracając nadrabiam kilka kilometrów jadąc dłuższą, ale szybszą trasą. Stoję tylko 5 minut w kolejce włączających się do ruchu, 10 minut na jednych światłach i jakies 7-8 przy ostatnim skrzyżowaniu. Popatrz, jaka optymalizacja. Ledwie 24 minuty stania! Mistrz! (czytaj dalej…)

(więcej…)

Jak oszczędziłem całą wypłatę

Jak odłożyłem całą wypłatę

Czy możliwe jest przekazanie na oszczędności 100% swojego miesięcznego wynagrodzenia?

Jeśli pracujesz, ale mieszkasz z rodzicami – możesz oszczędzić 100% swojego wynagrodzenia używając starej, dobrej silnej woli. Zakładając, oczywiście, że będą na tyle hojni, że pozwolą Ci mieszkać i jeść za darmo, ale to już Wasze ustalenia. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, gorąco zachęcam do pozostania w niej jakiś czas i wykorzystania do maksimum korzyści które ze sobą niesie. Ale kup czasem chociaż coś do lodówki, nie bądź daromzjadem.

Kurczę… Gdy sobie przypominam, że przed wyprowadzeniem się moje koszty życia wynosiły tylko kilka stówek, które jak przystało na dobrego syna, dorzucałem do czynszu i jedzenia. Ale zgadnij co… Po opłaceniu swojej części wydawałem pozostałości po mojej niewielkiej wypłacie co do grosza! Raz udało mi się uzbierać w ciągu trzech miesięcy jakieś 150 złotych, które później musiałem wydać na opłacenie mandatu za jazdę autobusem bez ważnego biletu. Uznałem to za sukces. Nie mandat, rzecz jasna, a posiadanie wystarczających oszczędności aby go od razu zapłacić. Poczułem jak fajnie jest mieć jakąś poduszkę bezpieczeństwa na wypadek niespodziewanych wydatków. Po tym wydarzeniu wróciłem wesoło do stałego zwyczaju wydawania wypłaty w trzy dni, jak gdyby nigdy nic. Oj, gdybym wtedy wiedział to co wiem teraz… (czytaj dalej…)

(więcej…)

Mieszkanie dla młodych – wrażenia z wizyty u eksperta

MDM - Czy warto?

Mieszkanie dla młodych – czy naprawdę warte zachodu?

Kilka miesięcy temu szukałem informacji na temat programu „Mieszkanie dla młodych”. Wiedziałem, że pieniądze, tak samo jak i cały program już się kończą, ale postanowiłem sprawdzić czy jeszcze uda nam się załapać na dodatkowe fundusze przy zakupie nieruchomości. W końcu jak przystało na aspirującego milionera, szkoda by było mi odpuścić szansę zupełnie darmowego zyskania kilkudziesięciu tysięcy. No właśnie, pytanie czy darmowego… (czytaj dalej…) (więcej…)

Stary, gdzie moja forsa? Czyli jak skutecznie oszczędzać pieniądze.

Kto z Was, z ręką na sercu może powiedzieć, że wie ile wydaje na każdą z dziedzin życia?

Złotówki dobierają się w pary, później w większe stada i podekscytowane wizją zbliżającej się przygody, wymykają się niepostrzeżenie na wędrówki z których nigdy już nie wracają, a my nie potrafimy wskazać kierunku, w którym się udały.

Czas wszczepić im nadajniki GPS, a chociaż część z nich zachęcić aby wychodziły na wędrówki, ale wracały do nas i najlepiej sprowadzały ze sobą nowych znajomych. (czytaj dalej…)

(więcej…)