Dług to stan awaryjny!

Prawie każdy dorosły człowiek ma jakiś dług. Nie chodzi o dług wdzięczności wobec rodziców za trud wychowania, ani inne moralne sprawy. Mówię o twardym, pieniężnym długu. Dla niektórych to kredyt hipoteczny, kredyt na auto albo inny gotówkowy. Czasem w banku, czasem u rodziny. Co ciekawe – jesteśmy do długów już tak przyzwyczajeni, że żyjemy z nimi niemal w symbiozie i bycie zadłużonym jest stanem uznawanym za normalny. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Jak pogodzić oszczędzanie z dobroczynnością?

Rybak lina

Czy wydawanie pieniędzy na pomoc innym jest sprzeczne z ideą oszczędnego życia? Czy da się te dwie rzeczy pogodzić? Skoro czytasz blog o osiąganiu niezależności finansowej to pewnie skupiasz się na tym, aby zarobić jak najwięcej i jak najszybciej, prawda? Ja też. Milion przed czterdziestką, a najlepiej wcześniej to priorytetowy projekt i wszelkie przejawy nieefektywności staram się zwalczać tak szybko, jak tylko je zauważę. Czy dobroczynność to przeszkoda w oszczędzeniu miliona? (czytaj dalej…)

(więcej…)

Zakupy spożywcze – w sklepie czy w sieci?

„Dobra, to idę do sklepu, pa!”. Zamykam drzwi do mieszkania i szybko zbiegam po schod… Szlag! Ok. Powoli, z pomocą poręczy schodzę po schodach. Mijam panią zmywającą schody i zastanawiam się ile osób musi sobie obić pośladki, aby w końcu zaczęła używać żółtego znaku „Uwaga, mokra podłoga!”. Pewnie nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Może jej powiem? Nie, dobra – innym razem. Po coś do chleba miałem iść.

Wychodzę z klatki na ten kocioł. Nie wiem – chyba z 34 stopnie. Pod klatką przeciskam się między autami sąsiadów z bloku naprzeciwko  zaparkowanymi pod znakiem „Parking tylko dla mieszkańców” i śmigam do osiedlowego spożywczaka, który designem utknął w 1985 – przy dobrych wiatrach. Kieruję się na wędliny, ale hola, hola! Oko me zwabia jakiś wymyślny Cornelius na przecenie z ósemki na 2,05 zł. Krótki termin ma, ale kto mu każe czekać? Będzie w sam raz na dzisiaj! Biorę. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Stary, gdzie moja forsa? Czyli jak skutecznie oszczędzać pieniądze.

Kto z Was, z ręką na sercu może powiedzieć, że wie ile wydaje na każdą z dziedzin życia?

Złotówki dobierają się w pary, później w większe stada i podekscytowane wizją zbliżającej się przygody, wymykają się niepostrzeżenie na wędrówki z których nigdy już nie wracają, a my nie potrafimy wskazać kierunku, w którym się udały.

Czas wszczepić im nadajniki GPS, a chociaż część z nich zachęcić aby wychodziły na wędrówki, ale wracały do nas i najlepiej sprowadzały ze sobą nowych znajomych. (czytaj dalej…)

(więcej…)