Jak znaleźć lepszą pracę?

Jak znaleźć lepszą pracę?

Chcesz osiągnąć niezależnośc finansową i przejść na emeryturę jak najwcześniej, tak? To musisz mieć możliwość oszczędzania tak dużych kwot jak to tylko możliwe! Oszczędzanie stówki miesięcznie, czy nawet pięciu stówek miesięcznie to fajna sprawa i zachęcam chociażby do takiego wysiłku. Regularne odkładanie takich kwot pozwoli Ci na zbudowanie fajnej sumki, która pewnie uratuje Ci tyłek w awaryjnych sytuacjach.

Ciężko jednak mówić o wolności finansowej. Do tego celu raczej musisz zacisnąć pasa nieco mocniej i wygospodarować chociaż tysiąc miesięcznie. Przy dobrych zwrotach z inwestycji będziesz mógł leżeć na leżaczku i odpocząć po… 30 latach oszczędzania. Jak dla mnie to trochę za długo, a dla Ciebie? Proponuję odkładać o wiele więcej. Pytasz: „Niby jak mam odkładać kilka tysięcy, jeśli zarabiam 1500 złotych? Oszalałeś!”. Jeśli faktycznie chcesz osiągnąć niezależność finansową, to skończ grymasić jak śpiący dwulatek, usiądź i na spokojnie zastanów się co możesz zrobić, aby mieć z czego oszczędzać. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Zakupy spożywcze – w sklepie czy w sieci?

„Dobra, to idę do sklepu, pa!”. Zamykam drzwi do mieszkania i szybko zbiegam po schod… Szlag! Ok. Powoli, z pomocą poręczy schodzę po schodach. Mijam panią zmywającą schody i zastanawiam się ile osób musi sobie obić pośladki, aby w końcu zaczęła używać żółtego znaku „Uwaga, mokra podłoga!”. Pewnie nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Może jej powiem? Nie, dobra – innym razem. Po coś do chleba miałem iść.

Wychodzę z klatki na ten kocioł. Nie wiem – chyba z 34 stopnie. Pod klatką przeciskam się między autami sąsiadów z bloku naprzeciwko  zaparkowanymi pod znakiem „Parking tylko dla mieszkańców” i śmigam do osiedlowego spożywczaka, który designem utknął w 1985 – przy dobrych wiatrach. Kieruję się na wędliny, ale hola, hola! Oko me zwabia jakiś wymyślny Cornelius na przecenie z ósemki na 2,05 zł. Krótki termin ma, ale kto mu każe czekać? Będzie w sam raz na dzisiaj! Biorę. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Rzeczy, które rujnują Ci życie: Jedzenie w pracy

Jedzenie w pracy

Uwielbiam ten moment, kiedy przychodzi pora obiadowa, robię przerwę od pracy i udaję się do kuchni w celu spożycia wspaniałego, domowego obiadu. Tak, lubię jeść. Jeszcze tego po mnie nie widać i staram się, aby nigdy tak nie było, ale jeśli małżonka dalej będzie rozwijać swoje kulinarne zdolności w ten sposób, to może być ciężko utrzymać wagę na relatywnie niskim poziomie. Wyciągam swój pojemnik z jedzeniem z lodówki, otwieram wieczko, żeby sprawdzić co dziś ciekawego do wchłonięcia, po czym wyrzucam zawartość na talerz i pakuję do mikrofalówki. Niestety w biurach to jedyny sposób na podgrzanie przyniesionego z domu obiadu. Po paru minutach mogę zacząć jeść swój ciepły na obrzeżach i chłodny w środku obiad. Uroki mikrofalówek. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Wczesna emerytura, czyli po co mi ten milion?

Lizbona

Wyobraź sobie, że możesz jutro pójść do swojego przełożonego, wręczyć wypowiedzenie, podziękować za lata wspólnej pracy i udać się do domu z myślą, że kolejnego dnia nie musisz już się pojawić w tym miejscu. Hej! Mówiłem o podziękowaniu za współpracę, nie o „podziękowaniu” – spokojnie tam! Ok, o czym to ja… A, tak. Zrezygnowałeś z etatu. Możesz zaspać, rano spokojnie zjeść śniadanie ze swoją rodziną, wypić kawę na balkonie i pójść się przespacerować z psem. Jak w weekend, tylko lepiej, bo siedem dni w tygodniu, a nie dwa, jak dobrze pójdzie. Wczesna emerytura, bo tak nazywa się mój cel to nie mrzonka, tylko coś, co możesz osiągnąć o ile wystarczająco mocno tego chcesz. Niektórym zajmie to 7 lat, innym 15 a jeszcze inni będą musieli na to pracować 20 i więcej lat. Wszystko zależy od poziomu Twojej stopy życiowej i zdolności odkładania pieniędzy. (czytaj dalej…)

(więcej…)

Rzeczy, które rujnują Ci życie: Wakacje na kredyt

Wakacje na kredyt

Długie, jasne i ciepłe dni są idealne do odpoczynku. Zawsze myślimy o tym, gdzie spędzić urlop, ile dni urlopowych wykorzystać i skąd wziąć na to wszystko pieniądze. Teraz masz trzy opcje. Możesz być aspirującym milionerem i pojechać na wakacje, na które Cię stać. Możesz być ekstremalnie oszczędzającym i rezygnując z budżetu wakacyjnego nie pojechać na nie w ogóle . Możesz też być typowym konsumatołkiem i sobie je skredytować! Yay! Czemu nie? Przecież Ci się należy i coś trzeba z życia mieć! (czytaj dalej…)

(więcej…)

Stary, gdzie moja forsa? Czyli jak skutecznie oszczędzać pieniądze.

Kto z Was, z ręką na sercu może powiedzieć, że wie ile wydaje na każdą z dziedzin życia?

Złotówki dobierają się w pary, później w większe stada i podekscytowane wizją zbliżającej się przygody, wymykają się niepostrzeżenie na wędrówki z których nigdy już nie wracają, a my nie potrafimy wskazać kierunku, w którym się udały.

Czas wszczepić im nadajniki GPS, a chociaż część z nich zachęcić aby wychodziły na wędrówki, ale wracały do nas i najlepiej sprowadzały ze sobą nowych znajomych. (czytaj dalej…)

(więcej…)